Moje wpisy wędkarskie - strona 8

Gdy zarwie się pod nami ód

Gdy zarwie się pod nami ód

Nie śpieszy się wiośnie w tym roku. Wszędzie gdzie jeszcze da się wejść na lód, widać łowiących wędkarzy. Pokrywa lodowa z dnia na dzień będzie robić się coraz słabsza. Łowienie w takich warunkach jest coraz mniej bezpieczne. Wczorajszemu wypadowi na ryby towarzyszyła ekstremalna sytuacja. Całe szczęście, że osobnikiem, który się skąpał był nasz zn…

czytaj więcej »

Pierwszy vlog - czekając na wiosnę

Pierwszy vlog - czekając na wiosnę

Staram się ostatnio urozmaicać Wam czas mniej lub bardziej ciekawymi tekstami. Postanowiłem okrasić pisaninę cyklem krótkich videoblogów z nad wody. Nadchodzi sezon więc mam nadzieję, że będzie co robić. Wybaczcie za nie najlepsza jakość obrazu i dźwięku. w najbliższym czasie to poprawię. Jeśli poświęcicie mi chwilę czasu i napiszecie co należałoby…

czytaj więcej »

Okiem sprzedawcy

Okiem sprzedawcy

Przez ostatni rok miałem przyjemność pracować w jednym z największych sklepów wędkarskich w Warszawie. Był to bardzo ciekawy okres w moim życiu. Wędkarz oddany swojemu hobby w niemal stu procentach, w pomieszczeniu wypełnionym wędkami, kołowrotkami, zanętami i przynętami, czuje się właściwie jak ryba w wodzie. Dodatkowo możliwość bycia na bieżąco z…

czytaj więcej »

Swojskie klimaty w Norwegi

Swojskie klimaty w Norwegi

Norwedzy są niesamowicie mili, życzliwi i ciągle uśmiechnięci. Tacy trochę na siłę amerykańscy. Jest w nich jednak coś dziwnego. Niepokojący jest ich tryb życia. Po powrocie z pracy zamykają się w domu. Nie spacerują. Nie integrują się z sąsiadami. Ewentualnie koszą trawnik przed domem. Ta prosta czynność trwa jedynie tyle ile trzeba. Potem z powro…

czytaj więcej »

Notatki z Norwegii -Ostatni postój

Notatki z Norwegii -Ostatni postój

Wyobraźcie sobie dziką i niezmierzoną krainę. Wielkie rzeki tak bogate w życie, że aż ciężko w nich łowić. Zestawy gruntowe w takim cieku nie mają szans dotrzeć do dna. Ogromne płocie i jazie są tu żarłoczne jak stada piranii i rozrywają na strzępy każdą przynętę. Znudzeni mogą łowić klenie. Biorą na wszystko. Nie gardzą chlebem, robakiem, uderzają…

czytaj więcej »

Trzynastego

Trzynastego

01-05-2012 Podchodzę schylony, po cichutku, pod szczyt główki. Obok miejsca, gdzie tworzył się warkocz, na płyciutkiej, prawie stojącej wodzie przewala się rapa. Widzę ją, gdy w rozbryzgach wody, jak w zwolnionym tempie opada do wody, wraz z wyrzuconymi impetem uderzenia srebrnymi uklejkami. W warkoczu bije następna, a parę metrów dalej, jeszcze je…

czytaj więcej »