Moje wpisy wędkarskie

Sandacze na koguta od Marabuta

Sandacze na koguta od Marabuta

Sandacze na koguta od Marabuta - Lato w pełni trzeba jechać w Polskę szukać nowej przygody. Na mapie, wybieramy z Darkiem zaporówkę. Jedną z wielu, zaporówek w Polsce jak psów. Wybieramy na chybił trafił i jedziemy. Ruszamy w nocy bo chociaż trasą na zachód szybko się leci, jest to jednak spory kawałek drogi. O świcie jesteśmy na miejscu. Wodę pokr…

czytaj więcej »

Dziadek Zygmunt

Dziadek Zygmunt

Dziadek Zygmunt to jest dopiero wędkarski zawadiaka. Uczył plastyki w podstawówce, a dwa miesiące wakacyjnej laby spędzał z wędką w ręku. Przedzierał się przez busz pomorskich rzek, niczym Indianin. Nie straszne mu były trzymetrowe pokrzywy, nadbrzeżne chaszcze, plątaniny powoju kolczastego, ani las trzcin, przez które trzeba było się przedzierać l…

czytaj więcej »

Niespodziewany gość nad Wisłą

Niespodziewany gość nad Wisłą

Grubo przed świtem stawiłem się nad Wisłą. Złowiłem dwa bolenie, trochę się opaliłem w prażącym lipcowym słońcu i z objawami zatrucia świeżym powietrzem, o piętnastej dotarłem do pracy. Do domu dojechałem po dziesiątej wieczorem. Ledwo usiadłem w wygodnym fotelu, a już dzwoni telefon. Mój kolega Adam proponuje mi wypad na mętnookie. O ósmej rano mu…

czytaj więcej »

Centymetr do metra

Centymetr do metra

Czy jesteście przesądni? Czy czarne koty, zakonnice i szczeliny w chodniku mogą mieć wpływ na wyniki wędkarskich eskapad? Zawsze wierzyłem, że o naszych sukcesach decyduje jedynie wiedza i doświadczenie nabyte nad wodą. Chociaż po ostatniej wyprawie na ryby nie jestem już tego taki pewien.Za oknami samochodu z półmroku budził się chłodny, piątkowy …

czytaj więcej »

Bycze jaja

Bycze jaja

- A szczupaki tu są? - Pytam naszego gospodarza Antoniego, który zaprosił nas na łowisko gdzie jak twierdził, złowić dużego okonia to i małe dziecko potrafi. - A są i to potężne, sielawowe. Takie 102 i 117cm mi się trafiły niedawno, a kiedyś na kiju miałem takiego ponad 20 kilogramów ale pod łódką się bydlę wypięło. - odparł Antoni. - No ale tu po…

czytaj więcej »

Ser, brzany i drabina

Ser, brzany i drabina

Od zeszłego roku w bardzo inwazyjny sposób przerabiałem Darka na zagorzałego spinningistę. Jego spławikówki i feedery pokrywał kurz i pajęczyny w ciemnych czeluściach piwnicy. Bardzo mi ten stan rzeczy odpowiadał, bo zyskałem świetnego kompana wypraw na drapieżniki. Gdy jakiś czas temu wspomniałem mu o zasiadce na brzany, zrobił oczy jak spodki, wp…

czytaj więcej »